Shopping On King’s Road, London

ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014

Chelsea’s Town hall/ Ratusz w dzielnicy chelsea

On the 2nd day of our trip to London, I visited the Parallax Art Fair in Chelsea’s Town Hall to admire my man’s artworks. I know I may not be objective, but I believe his art really stood out from the crowd! After that I headed down King’s Road all the way to world famous Saatchi Gallery (which held a terrible exhibition! I didn’t like it at all!).

Drugiego dnia naszego pobytu w Londynie, wybrałam się na targi sztuki Parallax do ratuszu w dzielnicy Chelsea, aby podziwiać twórczość mojego mężczyzny. Zdaję sobie sprawę, że pewnie nie jestem zbyt obiektywna, ale uważam, że jego obrazy bardzo wybijały się z tłumu! Po krótkim pobycie w ratuszu, przemierzyłam ulicę King’s Road, aż dotarłam do znanej na całym świecie Galerii Saatchi (w której obejrzałam zupełnie nieciekawą wystawę…, nie polecam).

ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014_2

ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014_3On my way, I visited (totally unplanned) many shops such as Lush Spa, where you can find hand-made natural cosmetics that have beautiful scents! The thing I liked most and purchased, was a bath product made for kids. It’s a kind of PlayDoh that you can play with in the bath, and afterwards use to soap your skin. Kid’s love it!

Po drodze jednak zajrzałam (całkiem nieplanowanie) do wielu sklepów, jak np. Lush Spa, w którym sprzedawane są ręcznie wykonywane naturalne kosmetyki o bajecznych zapachach. Rzeczą, która spodobała mi się tam najbardziej, był produkt do kąpieli dla dzieci. Przypomina on ciastolinę PlayDoh, którą dziecko może się bawić w kąpieli, a następnie wykorzystać jako mydełko. Barwi ona wodę i wytwarza bąbelki, co suma summarum daje nie małą radość! Dzieci ją uwielbiają! Wiem, bo już to sprawdziłam🙂.ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014_4ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014_5ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014_6

Delicious Food from the food market near The satchi museum/Pyszne jedzenie z Targu, mieszczącego się nieopodal museum Satchi

In the afternoon I met my man for dinner, but instead to go to a restaurant, as planned earlier, we decided for the food market which is open only on Saturdays. I must say, we were damn lucky, because the food there was delicious! We found many exotic meals, and finally choose Vietnamese rolls, French duck sandwich, dumpling with pork and a Jamaican drink. If I ever go back to London, I’m sure to head to that food market again! I highly recommend it to you as well!

Popołudniu byłam umówiona na obiad, lecz zamiast wybrać się do restauracji, jak pierwotnie planowaliśmy, udaliśmy się na pobliski targ z gotowanym jedzeniem, który jest czynny jedynie w soboty. Muszę przyznać, że mieliśmy cholerne szczęście, bo jedzenie stamtąd było przepyszne! Znaleźliśmy wiele egzotycznych potraw, z których zdecydowaliśmy się na wietnamskie rolady, francuską kanapkę z kaczki oraz pierogi z wieprzowiną, a do tego napój ze świeżo wyciskanej trzciny cukrowej z dodatkiem imbiru i limonki, będące specjalnością Jamajczyków. Jeśli kiedykolwiek odwiedzę ponownie Londyn, to na pewno zmierzę wprost na ten targ! Wam również gorąco go polecam!ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014_7I also visited one of my favorite clothing stores such as Anthropologie (couldn’t get enough of it!) and French Connection, as well as a lovely book shop, cards shop and many many more. I believe King’s Road is way better than Oxford Street when it comes to shopping!

Finally I ended my day with a night walk around Kensington, a lovely dress from French Connection, and British Vogue! I couldn’t ask for more!

Zajrzałam również do kilku z moich ulubionych sklepów odzieżowych, takich jak Anthrophologie i French Connection, a ponadto do lokalnej księgarni, sklepu z kartkami oraz wielu wielu innych. Koniec końców uważam, że King’s Road jest dużo lepszym miejscem na zakupy niż rozsławiona Oxford Street. 

Dzień zakończyliśmy nocnym spacerem po dzielnicy Kensington, z nową sukienką z French Connection oraz sierpniowym wydaniem brytyjskiego Vogue’a. O cóż więcej mogłabym prosić?

ShoppingOnKing'sRoad,London_julitawozny.com_13.08.2014_8

Antrophology Shop – Too many beautiful things in one place / Sklep Antrophology z niezliczoną ilością pięknych rzeczy

Have a great week & see you around!

‘Til next time,

 

Speak your mind.

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s